16.10.10

A Clockwork Orange

Jeszcze jeden tydzień poproszę.
Jeszcze odrobinę słońca, już nawet przeżyję te poranne przymrozki.
Niech jeszcze będzie ta polska złota jesień.
Bo mam wrażenie, że kiedyś trwała dłużej. Tak przynajmniej z miesiąc.
Teraz przemyka w pośpiechu otulając się coraz ciaśniej płaszczem....

A więc zatrzymuję jesień w ubraniach. Jest to jeden z nielicznych z zestawów w tak ciepłych kolorach. Udało mi się nim wstrzelić w jeden z mikrotrendów serwowanych przez Styledigger jakiś czas temu. Efekt niezamierzony i wielce przypadkowy. Ale wielce energetyzujący.

Orange 1Orange 2Orange 3Orange 4Orange 5

Boots, Shawl - Allegro
Bag, Skirt - Vintage Style
Cardigan - Mohito
Necklace - Gift

One more week please.
Al little bit of sun, I can even survive the morning frost.
I need the indian summer to last.
Cause I have a feeling it lasted longer when I was a kid. At least a month.
Now it just rushing and wrapping itself tightly with worm coat....

So I try to catch autumn a bit longer. Like in this one of the few outfits in warm colors. I managed to match with one of the microtrends presented by Styledigger some time ago. Unintended and acidental effect. But extremely energising.

9.10.10

Fried Green Tomatoes

Wiem.
Wieki całe.
Najpierw podróż służbowa.
Potem urlop.
Potem odchorowanie urlopu.
Potem podróż służbowa.
I minął wrzesień.

A co mam na sobie? Jednym z trendów tego sezonu rozpoznanym przez Style.com jest jednobarwność.od stóp do głów. A więc dziś na zielono. W ostatnich promieniach słońca. Kiedy jeszcze da się na chwilę zdjąć mięsisty sweter bez kulenia się w sobie, bo szal-tuba grzeje w szyję. Ostatnie dni noszenia pantofli za dnia, za chwilę pod szarawary trzeba będzie założyć rajstopy....


GreenDetalGreen 3Green 2Angelberries



Cardigan - SH
Harem Pants - India Shop
Tube Shawl - American Appareal (Milan)
Bag - Allegro


I know.
It's been ages.
First business trip.
Than holiday.
Than getting sick after holiday.
Then business trip.
And September is gone.

And what am I wearing? One of the trends of this season recognized by Style.com is single colour head to toe. So I'm green today. Ceatching last sun beams. When you can take of for the moment the fleshy cardigan - tube shawl is worming the neck. Last days of wearing pumps during the day, soon will have to wear leggins under harem pants...

28.8.10

Balkan Express

Pieprzyć jesień.
Dla mnie jest nadal lato.
27 stopni w Zagrzebiu, 36 stopni w Sarajewie, 30 stopni w Belgradzie, 27 stopni w Sofii.
Całe dnie spędzam w klimatyzowanych pomieszczeniach powtarzając niczym zdarta płyta te same prezentacje.
Ale wieczorem...wieczorem spacerują po ulicach, gdzie fontanny przyjemnie chłodzą powietrze, gwar restauracyjnych ogródków, zapachu i smaki bałkańskiego tygla kulturalnego..

Lato skończy się dopiero w środę. w Zurichu zaledwie 14 stopni...

A o stroju?
Te "śpiochy" lub "szarawary z golfem" to jedna z moich wyprzedażowych wariacji. Wystarczyło dodać ramiączka i spełniają warunki idealnego stroju na końcówkę lata. Egzotyczny wzór, maksimum wygody. Uwielbiałam szaleć w nich na parkowych trawnikach. Lub nie robić absolutnie nic nad wodą...

Na pomoście
Duet
Tryptyk stojący
Detal
Tryptyk siedziący
Na wodzie

Playsuit - Mango Outlet (%) & DIY
Shoes - H&M
Earings - small local shop


Fuck autumn.
For me it's still summer.
27 degrees in Zagreb, 36 in Sarajevo, 30 in Belrade and 27 in Sofia.
Days I spend in air conditioned offices repeating myself over and over with presentations.
But in the evenings...in the evenings I walk the streets where fountains cool the air, I can hear buzz of open-air restaurants, can smell and taste balkan cultural melting pot...

Summer will end on Wednesday. It's 14 degrees in Zurich...

About clothes?
These "
rompers" or "harem pants with turtle neck" are one of the few craze of this year sales. Just needed to add straps and it's perfect late summer clothes. Exotic pattern, maximum comfort. I loved to get crazy on parks' grass wearing this one. Or doing absolutely nothing by the water...

14.8.10

Two Men and a Wordrobe

A więc nastał ten moment.
Nie mieszczę się w swoich 3/4 szafy i zaczynam anektować 1/4 należącą do "Współmieszkacza".

Czas zrobić porządki.
I czystki.
W końcu przeczeż zaraz, za chwilę czeka mnie jesienno-zimowy sezon.


A więc zapraszam na moje aukcje na Allegro i proszę o uratowanie marnej powierzchni składowania należącej do mojego mężczyzny...


Allegto 1
Allegro 2

So this is it.
I filled my 3/4 of the wordrobe and I'm taking over 1/4 that belongs to by boyfriend.
It's time for clearing out my shelves and sale at Allegro portal.
After all I need space for Fall-Winter season...

7.8.10

Mansfield Park

Zdarza mi się odczuwać potrzebę kontaktu z przyrodą oraz kulturą wyższą.
I najlepiej za jednym zamachem. W takiej sytuacji najlepszym rozwiązaniem są niedzielne koncerty Chopinowskie w Łazienkach.
To dla mnie kwintesencja lata z powieści Jane Austin. Powolne popołudnie na trawie przy dźwiękach fortepianu.
Do tego jeszcze biała przewiewna sukienka zwana przeze mnie przekornie "pieluchowym workiem".
I nie jest dla mnie ważne jak w niej wyglądam - jest jedną z wygodniejszych rzeczy jakie mam.

Park1
Park2
Park3
Park4
Park5

Dress - Promod (%)
Sandals - Eram
Bracelet - namiot Nomada na środku Sahary/Nomad's tent in the middle of Sahara


Sometimes I crave contact with nature and high art.
The best would be to have both at the same time. For that the bast choice are Sunday's Chopin concerts in Łazienki Park.
For the these moments are the essence of Jane Austin's summers. Lazy afternoon spend laying on the grass and listening piano playing.
And white light dress that I call "diaper sack".
I don't care how it looks - it's one of the most comfortable things I have.