21.2.10

The White Stripes

Żyję ostatnio odrobinę za szybko. W gruncie rzeczy żyję tylko pracą. A jak nie pracuję to choruję, tak, że nawet do komputera siły podejść nie mam. Czasu i sił na myślenie o ubraniach jest na prawdę niewiele... monochromatyczne zdjęcia zrobiłam dwa tygodnie temu, jeszcze przy koszmarnych mrozach, jednak dopiero dziś miałam czas by przysiąść i wybrać to na którym jestem najmniej zgarbiona i wykrzywiona z zimna...
Paski to zdecydowanie temat ostatniego miesiąca, a może i dwóch. U nas, w Niemczech, w Finlandii, we Włoszech.... W jednym z dwóch możliwych połączeń: białe paski na czarnym tle lub... czarne paski na białym tle.
Do wyboru do koloru. Byleby byłby to kolor czarny...

Racing Stripes
Pasiak/Striped one - C&A
Spodnie/Trousers - Promod



Recently I live a bit too fast. Actually my job is my life, together with sickness that does not even et me crawl to the computer. For that reason I have little time to even think about fasion... Those monochrome pictures were taken two weeks ago, while big freeze was still here, but it's now that I had time to choose one picture that I'm not hunched and wried due to cold.
Stripes are the well known topic for a month or two. Not ony here, but also in Germany, Finland or Italy. With two options - white stripes on black, or black stripes on white. Whatever color you want. As long it's black...

24.1.10

Slavata na Bulgaria

Ostatnich parę miesięcy to służbowe kursowanie na trasie Warszawa-Sofia-Warszawa-Praga-Warszawa-Sofia-Warszawa-Sofia-Warszawa....
Lotnisko Chopina znam na pamięć.
Lotnisko w Sofii też.
Panie w hotelu już mnie rozpoznają...jak zaczną się ze mną żegnać w piątek słowami "see you on Monday" to zacznę zabijać.
A na razie opanowuję magiczne techniki zarządzania czasem.
Bo przy prowadzeniu projektu na sen ledwo starcza czasu, a co dopiero na prowadzenie bloga...
Pocieszę się, że jeszcze tylko 14 miesięcy...

Choć Sofia nie należy do specjalnie urokliwych miejsc ma jedną podstawową zaletę - jest w niej zdecydowanie cieplej niż w domu. Jednak brak tam fotografa. Dlatego dziś w tempie wręcz ekspresowym, przy radosnych -13 stopniach z bólem zdjęłam płaszcz i pokazuję oto zestaw zwany przez Lubego "kozackim".
Ciągnie w stepy szerokie....

Kozak
Spodnie/Trousers - India Shop
T-shirt - H&M
Kamizelka/Vest - C&A %
Buty/Shoes - CCC %
Pasek/Belt - SH
Czapa - Vero Moda
Płaszcz/Coat - Reserved
Torebka/Bag - Promod


Last few months I've spend on business trips on route Warsaw-Sofia-Warsaw-Prague-Warsaw-Sofia-Warsaw-Sofia...
Chopin's Airport I know by heart.
Sofia's Airport as well...
Ladies on the front desk in hotel already recognize me...the moment they will say goodbye with words "See you on monday" I will start the kill.
For the time beeing I'm learning the magic skills of time management.
After leading the project there's hardly any time for sleep, not to mention taking care of the blog...
Only 14 months to go...

Sofia is not the nicest place in the world. but it has one particular advantage - i's much warmer than home. But there's no photograph. With todays -13 degrees I was in the hurry to take off the coat and take those pictures of outfit called by my boyfriend "Cossask's".

It draws me in the wide prairies...

14.9.09

Magyar Feltámadás

A więc już mam urlop. Jakże cudownie jest być rano obudzonym przez promienie słońca przebijające się przez rolety, a nie przez znienawidzony dźwięk budzika... w spokoju zrobić sobie śniadanie, bez pośpiechu pakować rzeczy na wakacyjną podróż...
Jutro kierunek Węgry. Bez specjalnego pośpiechu, w końcu mam dwa tygodnie. Polecimy do Budapesztu, nasiąkniemy miastem, odwiedzimy znajomych w Bratysławie, może wyskoczymy do Wiednia do wesołego miasteczka...
Bez większego planu i pośpiechu. Biorąc pod uwagę, że do końca tego roku i sporą część przyszłego spędzę na walizkach między Warszawą a Sofią, to podróżniczy urlop to coś kompletnie nie dla mnie.
Odpoczynek przez zasiedzenie. Dobry plan na najbliższe 2 tygodnie.

A więc oto mój ostatni letni zestaw. Z marynarką i innymi butami doskonale nada się na jesień.

Photobucket
Photobucket
Photobucket
Spodnie/Trousers - C&A
T-shirt - Ravel (%)
Kmizelka/Vest - H&M
Szal/Shawl - India Shop
Czeszki/Shoes - KDT...
Broszka/Brooch - Galeria Centrum (%)
Bransoletki/Bracelets = H&M/C&A

So it's finally time for vacation. It's so wonderfull to be woken up in the morning by the sun beams force their way through the roller blinds. In stead of so hated alarm clock... slowly make yourself a breakfast and prepare for the trip without a rush...
Dorection - Hungary. With no hurry, we have two weeks. We flie to Budapest, planning to become saturated with this city, visiting friends in Bratislava, maybe funfair in Vienna...
No plans, no hurry. I'll be constantly traveling between Warsaw and Sofia for the rest of this year and the whole next ine, so traveling durring your vacation is the last thing in my mind...
Relaxation by standstill. It's a good plan for next two weeks.
So here's my last summer set. With jacket and other shoes it willbe perfect for the autumn.

5.9.09

Lulu on the Bridge

Za oknem deszcz, ale staram się nie odpuszczać. Nie będę siedzieć w domu i nie zagrzebię się pod kocem. Dziś wyprawa na drugą stronę Wisły i wizyta na Tattoo Fest, jutro zaś akcja Uwolnij Łacha.
Druga strona miasta to dla mnie wielka niewiadoma. Niby tam pracuję i codziennie przekraczam któryś z warszawskich mostów, ale moje życie odbywa się na lewym brzegu.
Czas na odkrywanie nieznanego.

O stroju - Ta spódnica zdecydowanie przekonała mnie do długości maxi. Aż się zastanawiam gdzie teraz znaleźć cieplejszą maxi skirt. Z kolei sandały to najlepszy nabytek tego lata. Służyły mi na Open'erze, podczas wielokilometrowych spacerów po miastach i bezdrożach i pasowały absolutnie do wzystkiego. Z nimi też się pożegnam z wielkim żalem...

Photobucket
Photobucket
Photobucket
Photobucket

Zdjecia/Pictures by: Monika H.

Spódnica/Skirt - C&A
T-shirt - H&M
Pasek/Belt - SH
Arafatka/Scarf - od Taty/from my Dad
Sandały/Sandals - Eram


It's raining, but I won't let go. I won't sit at home and I won't hide under the blanket. Today I'm planning to visit other side of the Vistula and see the Tattoo Fest, tomorrow I plan to visit Free Your Clothes party. To be true I hardly know this other part of Warsaw. I work there and I cross the river every day, but my whole life takes place in the left-side Warsaw.
It's time to discover unknown.

about the clothes - this skirt convinved me to maxi length completaly. I wonder where to find wormer maxi skirt for autumn. Sandales were the best buy of this summer. They got me through Opener Festival and all walks in the city and the country. And it fitted absolutely everting. I regret to say goodbye to them...

2.9.09

Granice mody !?!

Moda znana jest z różnych szaleństw. Nie będę hipokrytką i przyznaję, że noszę skórzane buty i torebki, zdarzy mi się czasem gdzieś dołączyć do stroju piórko. Dla mnie to opcja mniejszego zła - uważam, że wyprodukowanie sztucznych butów jest bardziej szkodliwe dla środowiska niż zrobienie skórzanych. Ale mogę się mylić.
Nowe futro zdecydowanie odpada. Jedyna opcja futrzana jaką jeszcze ewentualnie dopuszczam to "recykling" starych futer i przeznaczenie ich na dodatki. Tak by już nie ginęły nowe zwierzęta, ale by wykorzystać te futra, które powstały w czasach, kiedy jeszcze nie dbaliśmy o uczucia zwierząt.

Ale to jest dla mnie absolutnym przekroczeniem granic jakiejkolwiek wrażliwości i dobrego smaku. Torebka z wypchanego kota?!?

JAK MOŻNA!!!???!!!


Autor Zdjęcia AP/Matt Sayles
Żródło: artykuł na Go FUG Yourself