20.3.10

Do you want the truth or something beautiful?

Dziś brak zdjęć, gdyż mieliśmy z moim fotografem kompletnie odmienne plany na tą piękną wiosenną sobotę. Ja wybrałam się na relaksujący spacer, a po nim na jeszcze bardziej relaksującą wizytę u kosmetyczki, pan Fotograf z kolei wstał bladym świtem i pojechał z kolegami na strzelnicę pobawić się z bronią... no cóż. Co kto lubi.

A więc dziś pokażę Wam moją ostatnią inspirację modowo-muzyczną. Jest nią Paloma Faith. Po jej lutowym występię w Palladium w Warszawie jestem nią wprost zafascynowana. Zrobiła wielkie "ątre" swoją suknią z kolorze wściekłego różu z wielką głową flaminga przyczepioną z przodu. I ten kapelusik. I okulary ..Ale zaczarowała mnie całkowicie chwilę później, kiedy zaczęła śpiewać... nie wiem kiedy minęło 1,5 godziny, ale wiem, ze chcę więcej... i tytułowy kawałek chodzi za mną krok w krok od tego czasu...bez przerwy.

Fence Fence Fence


No photos today, because my photographer and I had completely different plans for this beautiful springy Saturday. I went for a relaxing walk, followed by an even more relaxing visit to the beauty salon, Mr. Photographer, in turn, got up at the crack of dawn and went with friends to play with weapons ... oh well. Whatever suits you.

So today I'll show you my last fasion-music inspiration. It is Paloma Faith. After her performance at the Palladium in Warsaw in February, I am simply fascinated by her. She did great "Entrée" in her dress with an angry pink color with a large head of the flamingo attached at the front. And the hat. And glasses .. but she charmed me completely a moment later, when she began to sing ... I do not know when 1,5 hours passed by, but I know that I want more ... and this title song is in my head all the time. Constantly.


5 komentarzy:

  1. zapraszamy na bloga o szafiarkach :)
    zakatki-polskich-szaf.blogspot.com ;>

    OdpowiedzUsuń
  2. Paloma wyglada niesamowicie a spiewa cudownie:)
    xoxo

    OdpowiedzUsuń
  3. głos tej Pani rzeczywiście niesamowity. Chyba się zaprzyjaźnię z jej twórczością :)

    OdpowiedzUsuń
  4. miałabym dylemat, czy wybrać kosmetyczkę, czy wizytę na strzelnicy:) obie wizje są bardzo kouszące:P

    OdpowiedzUsuń
  5. wow, suknia jest od oszlenskiej dizajnerki Farm Irvoll (pisalam o niej na blogu), ktora popelnia tez labedzia Bjørk. Musze poszluchac jak ta Pani Paloma spiewa, bo gust ma znakomity!pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń